Dziś drugi dzień świąt a za razem ostatni. Wigilia była dość specyficzna. A zwłaszcza moja rodzicielka. Jej wygląd i zachowanie były...no po prostu beznadziejne. Warstwa tapety na twarzy, te przerażające rzęsy, brwi i wyraz twarzy. Przy stole stwierdziła że nie ma zamiaru się nawet podzielić się ze mną opłatkiem, no ale cóż nie będę się przecież prosić. Ważne że spędziłam te święta z rodziną. A wy jak je spędziliście? :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz